W pakiecie taniej

Jak zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt złotych
kupując ebooki?

Strona główna » Nauka i edukacja » Języki obce » Mowa zależna jest prosta! 
Mowa zależna jest prosta!

Anna Kowalczewska

Mowa zależna jest prosta!

Kategoria: Języki obce
Wydawca: Złote Myśli

ISBN: 83-7494-108-1
Ilość stron: 101
Format: plik PDF

19,97 zł Zamów wersję elektroniczną

29,97 zł Zamów wersję drukowaną + elektroniczna gratis 194
 

Wprowadzenie

Termin gramatyczny „mowa zależna" straszy polskich adeptów języka angielskiego od zawsze. Każdy o tym słyszał, prawie każdy na pewnym poziomie o tym się uczył. Czy Twój nauczyciel powiedział Ci jednak cóż to takiego jest - tak „na chłopski rozum"? Może i Ty jesteś jednym z tych, którzy uczyli się tego zagadnienia na sucho, bez większego zrozumienia, jaki jest tego cel?

Na początku chciałabym Ci wyjaśnić właśnie to - byś pojął sens zagłębiania się w ten problem gramatyczny i różne jego aspekty. Może zacznijmy od nazwy.

„Mowa zależna" to polskie tłumaczenie angielskiego terminu Indirect Speech lub Reported Speech. Ten pierwszy wariant oznacza „mowa niebezpośrednia", drugi zaś - „mowa przekazywana". Te dosłowne tłumaczenia dokładnie oddają istotę zagadnienia. Chodzi o to, że wszystko, co ktokolwiek powiedział, można przekazać w tak zwanym Direct Speech (oznacza to - „mowa bezpośrednia"), przy pomocy cytatów, a więc przytaczając czyjeś wypowiedzi w cudzysłowach.

Na dłuższą metę nie jest to wygodne. Wyobraź sobie - Adam powiedział, cytuję: „Jest ciepło i słonecznie.", koniec cytatu. Zwykle wyrazisz to inaczej - Adam powiedział, że jest ciepło i słonecznie. Krócej, zgrabniej - słowem - ekonomicznie. Po prostu opłaca się używać mowy zależnej! Bo właśnie ten drugi wariant to wcielenie mowy zależnej w życie.

Wróćmy jeszcze do polskiej nazwy zagadnienia. „Zależna", bo jej kształt zależy od pewnych czynników: przede wszystkim od perspektywy mówiącego. Inaczej bowiem będzie wyglądać przytoczona wypowiedź w ustach samego jej autora, inaczej - gdy słowa będą przywoływane niemal od razu, inaczej zaś - gdy po dłuższym czasie, przez kogoś innego, w innym miejscu...

O szczegółach dowiesz się właśnie z tej książki.

Przekaz teraźniejszym

W tym tajemniczym na pierwszy rzut oka nagłówku chodzi o to, że czyjeś słowa można przekazywać niemal na bieżąco - np. rozmawiasz z ojcem przez telefon, a obok Ciebie stoi ktoś, komu chcesz powiedzieć, czego się właśnie od niego dowiedziałeś. Możesz wtedy rzec: - „Tata mówi, że nie wróci na obiad, bo ma spotkanie.". We wstępie tego zdania używasz czasu teraźniejszego. Ten wstęp to, według terminologii gramatycznej, zdanie nadrzędne. Żeby już wyjaśnić wszystko najdokładniej jak można, powiem Ci (a przydać może się to w przyszłości, przy innych problemach gramatycznych), że zdaniem nadrzędnym pytamy o zdanie podrzędne (czyli o tę resztę po wstępie). W tym konkretnym przypadku zdaniem nadrzędnym jest „Tata mówi" - możesz z niego zrobić pytanie - „Co mówi tata?" - odpowiedzią będzie zdanie podrzędne, a więc: „że nie wróci na obiad, bo ma spotkanie.". Sądzę, że w przystępny sposób wyjaśniłam Ci tę drobną zawiłość.

Wracając do „przekazu w czasie teraźniejszym"... Za chwilę będę się starała wyłuszczyć Ci wszystko na temat wypowiedzeń różnego typu przytaczanych poprzez wstęp z czasem teraźniejszym. Tego typu przekaz nie wymaga stosowania tego przerażającego następstwa czasów - o nim będzie w następnym rozdziale.

Dygresja o czasach
A teraz - ważna sprawa dla Polaka. W naszym, polskim pojęciu, istnieje tylko jeden czas teraźniejszy, jeden przyszły, i jeden przeszły. Język angielski ma czasów właściwych 12, a oprócz tego 4 dodatkowe, gdzie chodzi albo o tryb przypuszczający, albo o mówienie o przyszłości z przeszłej perspektywy. Uff... Może nie powinieneś czytać końcówki poprzedniego zdania, bo brzmi ona raczej zawile. Nie zniechęcaj się jednak - teraz nie pora o tym myśleć. Najważniejsze, byś wiedział, że liczba angielskich czasów jest kilkakrotnie wyższa od liczby czasów polskich, a w związku z tym można spodziewać się pewnych komplikacji. Dla nas komplikacją jest to, że ten „czas teraźniejszy w zdaniu nadrzędnym" to więcej niż jeden czas teraźniejszy w rozumieniu polskim. Jesteśmy w stanie jeszcze przełknąć, że mamy dwa angielskie czasy teraźniejsze - prosty i ciągły (the Present Simple i the Present Continuous), jednak gdy dodam, że czasy z grupy Perfect (the Present Perfect Simple i the Present Perfect Continuous) to także czasy teraźniejsze (chociaż Polak rozumie je raczej jako przeszłe - a często w ogóle ich nie rozumie, bo we własnym języku ich odpowiedników nie posiada), robi się już mniej miło. Konkretnie mówiąc, jeśli nasz wstęp będzie rozpoczynał się po angielsku (na przykładzie czasownika say - mówić):

Dad says (that) ...
Dad is saying (that)...

Dad has said (that)...
Dad has been saying (that)...

- to nie będzie miało miejsca następstwo czasów w zdaniu podrzędnym - a więc będzie lżej, łatwiej i przyjemniej. Powiem Ci jeszcze, że również gdy w zdaniu znajdzie się czas przyszły the Future Simple, ewentualnie jakaś inna forma wyrażająca przyszłość (czego jednak nie spotyka się powszechnie), to także w zdaniu podrzędnym następstwa czasów mieć nie będziemy. Co za ulga! Czyli - po wstępie w rodzaju:

Dad will say (that)...
również mamy spokój.

Przejdźmy zatem do konkretów.
Zdania oznajmujące i przeczące
Dowiesz się teraz, jak przekazywać w mowie zależnej zdania oznajmujące i przeczące. Przypominam, na razie mówimy o przypadkach, gdy w zdaniu nadrzędnym występuje czas teraźniejszy (z grubsza mówiąc) - wyjaśniłam to w poprzedniej sekcji.

Należy jeszcze wspomnieć o najczęściej stosowanych w zdaniu nadrzędnym czasownikach przekazujących - „say" i „tell". Oba tłumaczymy na język polski jako „powiedzieć". Pierwszy wymaga jednak po sobie od razu struktury „podmiot & orzeczenie", czyli wychodzi nam „powiedzieć, że... (ktoś coś zrobił/ robi/zrobi)", drugi zaś wymaga jeszcze podania osoby, do której coś mówimy - można to więc przetłumaczyć jako „powiedzieć komuśkomuś, że...". Konkretne przykłady zastosowań tych czasowników zobaczysz w dalszym ciągu rozdziału.

Pora na zilustrowanie teorii.
„I am saving money to go abroad with my girlfriend next summer." - takie zdanie wypowiedział właśnie pewien John. Oznacza ono - „Oszczędzam pieniądze, by latem wyjechać z dziewczyną za granicę.".
Chcesz tę wypowiedź przekazać komuś innemu. Nie chcesz mówić o tym z perspektywy przeszłości.

Możesz to zrobić tak:
John says he is saving money to go abroad with his girlfriend next summer. - czyli: „John mówi, że oszczędza pieniądze, by latem wyjechać z dziewczyną.".

Popatrz, co się zmieniło w stosunku do oryginalnych słów Johna:
1)dodaliśmy wstęp, nasze zdanie nadrzędne, jest ono sformułowane w czasie teraźniejszym „the Present Simple".
2)zaimek „I" z oryginalnej wypowiedzi zamienił się na „he". Dlaczego? Gdybyś mówiąc do kogoś o tym, co powiedział John, pozostał przy zaimku „I", Twój rozmówca zrozumiałby, że John mówił o Tobie. Używając słowa „ja", mówisz przecież o sobie. Aby więc zachować sens tego, co wyraził John, musisz użyć zaimka „he", co sprawi, że osoba, z którą rozmawiasz, z pewnością pojmie rzecz właściwie.
3)zaimek dzierżawczy „my" z oryginalnej wypowiedzi zamienił się na „his" - z tego samego powodu, co w sytuacji w punkcie 2. Gdyby pozostał jako „my", Twój rozmówca zrozumiałby, że John chce wyjechać z Twoją dziewczyną - a przecież powiedział, że ze swoją.

Spójrz na kolejny przykład: „You aren't telling me the truth at the moment.", czyli: „W tej chwili nie mówisz mi prawdy." Powiedziała to pewna dziewczyna do Ciebie.
Przekażmy to jako:
She has said I'm not telling her the truth at the moment. - czyli „Ona powiedziała, że w tej chwili nie mówię jej prawdy."

Jakie zmiany nastąpiły tym razem?
1)został użyty wstęp, tym razem w czasie the Present Perfect Simple (przypominam, że w języku angielskim należy on do grupy czasów teraźniejszych, choć my w tym kontekście przetłumaczymy go na polski czas przeszły).
2)znów, jak w poprzednim przykładzie, nastąpiła zmiana zaimków zgodnie z logiką. „You" zamieniło się na „I" - dlatego, że dziewczyna zwróciła się do Ciebie jako „you", a wypowiedź przekazujesz Ty. Jako, że dotyczyła ona Ciebie, przechodzisz na pierwszą osobę liczby pojedynczej. Mówisz o sobie.
3)„me" zmieniło się na „her", także zgodnie z logiką. Oryginalnie dziewczyna mówiła o sobie - „me", tutaj Ty mówisz o niej.

Mam nadzieję, że to jest dla Ciebie jasne.

Czy zawsze czyjeś słowa musi przekazywać ktoś inny? Oczywiście - nie. Dana osoba może także przytoczyć swoją wypowiedź z przeszłości, może też mówić o tym co „mawia" zazwyczaj, itp. Posłużę się więc kolejnym przykładem:

„I will never stop loving my job." - co oznacza „Nigdy nie przestanę kochać swojej pracy."

Przekażmy tę wypowiedź tak:

I often tell people I will never stop loving my job. - czyli „Często mawiam ludziom, że nigdy nie przestanę kochać swojej pracy."

Co zmieniło się tutaj? Niewiele. Został dodany jedynie wstęp - zdanie nadrzędne. Inne zmiany nie są konieczne, gdyż zaimki zgodnie z logiką pozostaną te same. Oba zdania - i to oryginalne, i to przytoczone, wypowiada ta sama osoba. Perspektywa nie zmieniła się.

Pora sprawdzić, czy opanowałeś w praktyce to, o czym Ci powiedziałam w tym rozdziale.

Ćwiczenie
Przekaż bezpośrednie wypowiedzi, stosując podane początki zdań.
1.„I am having lunch with my parents." She says.........
2.„I will never find a better friend than my neighbour." I always say........
3.„We don't want to lose our money." Janet has told me.......
4.„My mum has explained everything to me." Mary says.......
5.„I'm not satisfied with my salary." This worker has told the boss......

Odpowiedzi
1.She says (that) she is having lunch with her parents.
2.I always say (that) I'll never find a better friend than my neighbour.
3.Janet has told me (that) they don't want to lose their money.
4.Mary says (that) her mum has explained everything to her.
5.This worker has told the boss (that) he isn't satisfied with his salary.

[..]

To jest tylko część darmowego fragmentu tego ebooka.
Zarejestruj się za darmo w Złotym Klubie, a otrzymasz dostęp do ponad 170 darmowych oraz obszernych fragmentów płatnych ebooków.

Co Ci da członkostwo w Złotym Klubie?
  • darmowe ebooki (ponad 170)
  • specjalne rabaty
  • punkty lojalnościowe
  • możliwość udziału w forum dyskusyjnym
  • promocje
  • informacje o nowościach
Zarejestruj się teraz

Sprawdzone ebooki teraz taniej w specjalnym zestawie: Pakiet do nauki języka angielskiego, który zawiera 5 ebooków o łącznej wartości 79,85 zł. Kupując jednak cały zestaw oszczędzasz aż 22,85 zł płacąc za nie tylko 57,00 zł
Pakiet do nauki języka angielskiego

Pakiet do nauki języka angielskiego

Zawartość pakietu:
  • Angielskie formuły konwersacyjne
  • Angielskie przyimki (prepositions)
  • Angielskie słówka
  • Mowa zależna jest prosta!
  • Okresy warunkowe są proste!
57,00 zł
  
Sztuka wzbogacania się
21,70 zł

Sztuka wzbogacania się

Jak myśleć, by się bogacić? Bestseller z 1910 roku, od którego wszystko się zaczęło...

PROMOCJA